Otwórz Oczy – Umysł w Biznesie #5

Dziś krótko, szybko, i po dość znacznym opóźnieniu. Sporo pracy, do tego przygotowania do ślubu.

O co chodzi?

Wiele ludzi nie postrzega okazji które są oczywiste.

Przykład: 45-letni właściciel piekarni produkuje ciasteczka. Jest również zaangażowany w organizowanie tygodniowych wyjazdów dla gimnazjalistów. Mimo to, nie łączy tych dwóch działalności.

To jest problem, ponieważ traci on na tym znaczny, potencjalny zysk.

Chcesz wyciągać większy zysk z tego co już masz?

Super. Do tego potrzebujesz zrobić inwentaż. Co masz? Co możesz z tym zrobić? W jaki sposób może to zapokoić twoje inne potrzeby?

Jest to najprostsza rzecz do wyjaśnienia z całej tej serii, jednak jest najtrudniejszą do faktycznego zastosowania w życu — wymaga bowiem znaczącej zmiany w sposobie myślenia na temat prowadzenia interesów, i postrzegania okazji które się pojawiają.

Najprostszym sposobem jest ćwiczenie:

Jak w poprzednim wpisie, możesz zastosować prostą medytację, tym razem używając innych słów.

Rozważ całość swojego celu, w zakresie, w którym zdajesz sobie sprawę że jest o wiele więcej, wewnątrz i poza tym, co myślałeś że chcesz osiągnąć. Wszędzie i teraz, istnieje niespodziewana okazja, by mieć więcej, niż myślałeś że możesz, i mieć z tego satysfakcję.

Celem tej medytacji jest skupienie uwagi, nastawienia, na zauważanie tych rzeczy które możesz wykorzystać ku swojej korzyści. Działa to na zasadzie torowania.

Czym jest torowanie?

Mechanizmem pamięciowym. Ze względu na to, w jaki sposób mózg rozpoznaje informacje i wzory które postrzega, można go zatrudnić również w tym celu.

Klasycznym przykładem torowania jest osoba która chce kupić sobie konkretny samochód. Przemieszczając się po mieście, o ile nie jest to super-rzadki rodzaj auta, będzie naturalnie zauważać te konkretne modele które chce nabyć bardziej niż pozostałe.

Używając tych mechanizmów w sposób bardziej ogólnikowy, możesz dosłownie wyćwiczyć swój umysł by odnajdywał okazje które są dla ciebie korzystne.


Mając to na uwadze, nie wiem kiedy napiszę ostatni artykuł tej serii. Mam nadzieję że niedługo.

–F.

Chęć Rozwoju – Umysł w Biznesie #4

Przez dość długi czas, bo ponad tydzień, zastanawiałem się jak dokładnie ująć tą kwestię w słowa. Jest to rozwinięcie pierwszego segmentu, pt. „Czy sięgniesz po Bogactwo?” 

Z jednej strony, być może sięgniesz. Rozpracujesz swoje zahamowania, pozbędziesz się strachu, i komfortowo będziesz mógł korzystać z okazji które w życiu napotkasz. Wspaniale.

Z drugiej strony, samo przepracowanie i przetransformowanie tych zachowań które odnoszą się do bogactwa i wartości nie jest wystarczające. Otoczenie się zmienia, nasza sytuacja i okoliczności również.

Zastanów się: ile sytuacji w twoim życiu przebiegłoby inaczej, gdybyś zachował się w inny sposób niż to zrobiłeś? Ile mógłbyś zyskać po prostu rozluźniając swoją koncepcję tego kim jesteś, pozwalając sobie na takie zachowania i nastawienia, które wiesz że byłyby korzystniejsze?

Elastyczność

Najłatwiej rdzeń tego co chcę przekazać rozbić na dwie kategorie. Pierwsza wiąże się z ogólną elastycznością, płynnością charakteru. Najłatwiej jest to wypracować przez metaforyczne wyjście z siebie i stanięcie obok.

Chodzi o to, abyś przemyślał to, kim jesteś, co o sobie myślisz, czym myślisz że nie jesteś. Kiedy będziesz miał już wyczucie mniej-więcej jakie są twoje granice, gdzie kończysz się „ty” a gdzie zaczyna się „inne”, wystarczy że ją przekroczysz.

Jest wiele metod na uruchomienie tego procesu; jednym z najbardziej pomocnych jest praktyka dharany, dhjany, i samadhi. Jest to jednak wymagający i długi proces, dlatego proponuję coś bardziej dostosowanego do współczesnego trybu życia.

Alternatywą jest skorzystanie z usług coacha, praktyka NLP bądź też hipnotyzera, który będzie mógł skatalizować ten proces, by zaszedł on o wiele, wiele szybciej. Jeżeli uważasz że jest to dla ciebie bardziej korzystne, oferujemy takie usługi w Barwach Umysłu.

Medytacja

Bardzo prosta, zapożyczona od Igora Ledochowskiego, która polega na prostym, powtarzalnym wzorze:

Rozważ wszystko czym jesteś, i wszystko czym myślisz że możesz być, teraz i zawsze, czym jest wszystko inne, czym myślałeś, że nie jesteś, co jest o wiele [lepsze/ większe/ korzystniejsze]*, niż wszystko to, teraz.

*do wyboru

Więc siadasz sobie, rozluźniasz się, i po kolei przechodzisz przez powyższe kroki, po czym dajesz sobie nieco czasu na to, żeby ogarnąć wszystkie te elementy w swoim umyśle. Kiedy uznasz że procesy wewnętrzne (czy to odczucia, czy tez myśli), zaczynają spowalniać, bądź też ustają całkowicie, powtarzasz proces.

Sprawdź jak się czujesz przed, i po. Sprawdź ile czasu potrzebujesz żeby poszerzyć granice tego, czym jesteś. Kim jesteś. Kim możesz być. Jakie zachowania są dla ciebie najlepsze.

Dobrym pomysłem jest powtarzanie tego ćwiczenia co najmniej raz dziennie przez 6-8 tygodni. Nie musi być długie, wystarczy 5-20 minut dziennie, do czasu kiedy wykraczanie poza wzorzec tego za kogo się uważasz stanie się dla ciebie zupełnie naturalne, normalne i częścią porządku dziennego.

Edukacja

Naturalną kontynuacją powyższego jest kształcenie się. Ciągła nauka. Najlepiej jeżeli jest to nauka na temat czegoś co cię autentycznie, absolutnie fascynuje. Nie ma większego znaczenia co to jest, o ile jest to dla ciebie użyteczne.

Najlepszym sposobem na naukę jest całkowite zatopienie się w temacie, czy jest to np. mowa ciała, negocjacje, czy też nauki ścisłe, jak np. inżynieria mostów, astrofizyka, bądź też biologia. Czasem trzeba usiąść i nauczyć się czegoś co niekoniecznie mieści się w sferze naszych zainteresowań, jednak nawet z tego można dużo wyciągnąć. Jedynym warunkiem jest to, by ta nauka była głęboka, tj. aby wpływała bezpośrednio na to, jak postrzegasz, funkcjonujesz i komunikujesz się ze swoim otoczeniem.

Ma to spore znaczenie:

  1. Uczenie się nowych rzeczy pozytywnie wpływa na myślenie, kształci umysł i intelekt, czyniąc cię bardziej wydajnym.
  2. Poszerza twoje kompetencje (jeżeli twoje zainteresowania są powiązane z branżą w której pracujesz).
  3. Buduje głębię charakteru; szeroka wiedza pozwala na rozmowę na niemalże każdy temat, co z kolei ułatwia budowanie wartościowych, głębokich relacji, czy to biznesowych, czy osobistych.
  4. Ułatwia dalsze zmiany, poszerzając horyzonty tego kim możesz być w przyszłości, w perspektywie tego co wiesz, a czego nie wiedziałeś wcześniej.
  5. Nadaje dystansu do życia. Wiedząc jak pewne rzeczy, procesy, funkcjonują, możesz pozwolić sobie na większy komfort i luz w sprawach których twoja wiedza dotyczy.

Wybierz więc coś, co cię interesuje, i wkręć się. Może to jest programowanie, filozofia, nauki społeczne, psychologia, historia, fizyka, biologia, matematyka bądź chemia. Być może będzie to coś uniwersalnie użytecznego, jak np. umiejętności interpersonalne, negocjacje, techniki motywacyjne, komunikacja analogowa (bardzo polecam, świetna sprawa).


Warto wykroczyć poza sferę swojego komfortu. Mam nadzieję, że jest to dla ciebie przydatne i korzystne.

Pozdrawiam,
–F.B.

Wielkie marzenia, wielkie cele – Umysł w Biznesie #3

ganeshaO czym marzysz? Czy jest to jacht? Dom na Bahamach? Zarządzanie milionowym biznesem? Szczęśliwa rodzina? Bogactwo?

Jeżeli tak, super. Większość z nas jednak na co dzień trzyma znacznie niższe standardy. Mieć na czynsz, rachunki, być może awans bądź dwa. Czasem własny dom, rozkręcenie biznesu aby był zyskowny, spłacenie kredytów, długów.

Są to stosunkowo małe cele, małe marzenia. Choć dość ważne, nie prowadzą one do bogactwa. Co rozumiem przez bogactwo? Całkowity brak przymusu pracy. Nie oznacza to że nie możesz pracować, ale że możesz robić to co kochasz, a twoje potrzeby i chęci są mimo wszystko zaspokojone.

Małe cele trudniej osiągnąć

Jak cokolwiek osiągnąć? Najłatwiej sprawić by było to jednym krokiem w dużym schemacie ku wielkim marzeniom.

Małe cele jest trudniej osiągnąć przez psychologię, nastawienie, które przejawiamy je stawiając. Jeżeli moim celem jest znalezienie pracy, to co komunikuję do siebie? Że to jest szczyt moich obecnych aspiracji? Że nie dam rady osiągnąć więcej niż znalezienie pracy? Że stać mnie co najwyżej na to.

Jest to ograniczenie które sami na siebie nakładamy. Navy SEALs mają tak zwaną zasadę 40%. Oznacza to że jeżeli podejmujesz jakieś działanie, i więcej zrobić nie możesz, po prostu jesteś wykończony, brak ci sił. Według tej zasady, wykorzystałeś tylko 40% swojego potencjału.

Jeżeli zatem chcesz znaleźć pracę, rozpocząć własną działalność, wiedz, że stać cię na wiele, wiele więcej.

Małe cele są „bezpieczne”

Co z kolei powoduje niechęć do podejmowania ryzyka. Ryzyko jest nieuniknione. Ludzie którzy osiągają sukces na ogół są tymi, którzy uczą się ze swoich błędów. Przed tą nauką, muszą popełnić błąd. Jeżeli nie popełniasz błędów, to oznacza że się nie starasz, nie wykraczasz poza swoją sferę komfortu.

Wyjaśnienie: chodzi o kalkulowane ryzyko, nie o hazard. Zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję finansową, należy skrupulatnie rozważyć każdą możliwość i wartość którą jesteś skłonny stracić dla potencjału zysku. Nawiązywanie kontaktów nic nie kosztuje, natomiast inwestycje już tak. Dlatego mimo tego że dobrze czasem podejmować ryzyko, należy to robić odpowiedzialnie.

Jest to całkowicie naturalne; nie każdy ma duże marzenia. Niektórzy są całkowicie zadowoleni z małych rzeczy. Natomiast życie jest łatwiejsze kiedy sukces się już osiągnie.

Wykrocz poza swoją sferę komfortu

Wyobraź sobie największy cel do którego jesteś skłonny dążyć. Na rzecz przykładu niech to będzie pałacyk na obrzeżach Warszawy, 4 samochody, i dochód rzędu 200 tysięcy miesięcznie. I całkowity brak długów/ zobowiązań finansowych.

Nie jest to całkowicie szalone, mimo tego że wykracza poza to co większość z nas przyjęłaby jako „realistyczne”. Zatem zapytaj się: czy byłbyś w stanie, w trakcie dążenia do takiego celu, zapewnić sobie:

  • Brak zadłużenia,
  • Własny dom/ mieszkanie,
  • Przychód na poziomie 10-15-20 tysięcy miesięcznie,
  • Całkowitą wygodę w podejmowaniu dalszego ryzyka?

Przy małym wysiłku z twojej strony, to jest do zrobienia. Nie natychmiast i nie bez porażek. Da się to mimo to osiągnąć.

Ważnym elementem takiego planowania, pozwolenia sobie popuścić wodze wyobraźni jest to, że tworzysz perspektywę. Wiesz do czego dążysz, wiesz jakie problemy mogą powstać. Najważniejsze jednak jest to, że kiedy taki duży cel stoi na horyzoncie, każdy krok w jego kierunku jest w porównaniu dość mały i stosunkowo łatwy.

Trudno sobie wyobrazić bogactwo?

Niektórym osobom może być dość trudno postawić sobie taki cel. To jest w porządku, choć też jest czymś czym warto się zająć. Co powstrzymuje cię przed przyjęciem takich założeń dla swojego życia?

Czy to poczucie własnej wartości? Strach przed sukcesem, może zmianą? Brak wiary we własne możliwości? Jeżeli tak, zapraszam do wcześniejszego wpisu: Czy sięgniesz po bogactwo?

Być może twoje obecna sytuacja wydaje się nie pozwalać na takie zmiany, na takie dążenia? Są i na to sposoby; jest to kwestia odnalezienia tych okazji, których na ogół nie dostrzegamy. Jest to kwestia wykorzystania szerszej perspektywy, powiązania ze sobą znanych faktów o firmach i interesach wokół nas. Tematem tym zajmę się w piątym wpisie tej serii.

W międzyczasie, zastanów się: czym jest esencja wszystkich tych rzeczy które chcesz? Jakie większe cele, plany i marzenia spełniają tą esencję, ten rdzeń twoich marzeń? Które z nich będą lepiej zaspokajać twoje dążenia?


Jest to wyjątkowo ważna część sukcesu, ze względu na bardzo prostą zasadę: energia podąża za uwagą.

Jeżeli zwracamy naszą uwagę na duże cele, z odpowiednim nastawieniem, z czystym umysłem, stają się one całkowicie osiągalne. Tym samym, mniejsze cele, te kroki, które podejmujemy, naturalnie następują jako konsekwencja tego dążenia.

Hipnoza może tu być bardzo pomocna. Ze względu na to jak działa, ułatwia i umożliwia ona wykroczenie poza utrwalone, blokujące schematy myślenia. Ponadto jest ona niesamowicie pomocna w oczyszczeniu i skupieniu umysłu na osiąganiu tego celu, który sobie przyjmiesz.

Nie jest tu tak pomocna jak w kwestiach które pokrywały poprzednie wpisy, jednak mimo wszystko może znacznie przyspieszyć procesy związane z tym tematem. Jest to w szczególności ważne w zakresie w którym rozwijanie, zwiększanie marzeń jest powiązane z nastawieniami na poziomie emocji.

Jeżeli chcesz skorzystać z hipnozy w celu rozciągnięcia swoich marzeń, możesz skorzystać z usług Barw Umysłu (ceny poza terapią są negocjowane indywidualnie), bądź też skontaktować się ze mną bezpośrednio przez formularz kontaktowy.

Pozdrawiam i zapraszam,

–F.B.

Słuszność racji, perfekcjonizm, a bogactwo – Umysł w Biznesie #2

Czy zdarza ci się czasem stracić okazję na coś fajnego, ze względu na twoje poglądy? Czy w pewnych kwestiach masz tak silnie przekonania że powstrzymują cię przed osiągnięciem korzyści? Czy brakuje ci elastyczności w stosunku do osób z którymi pracujesz?

Ten segment odnosi się tylko częściowo do omówionych w poprzednim wpisie problemów. Głównym wątkiem jest tu nasilenie emocji, nastawień i przekonań.

Mogą się one przejawiać na wiele sposobów, jednak omówimy tu jedynie kilka:

  1. Perfekcjonizm – „To musi być zrobione idealnie”.
  2. Brak szacunku dla rozmówcy – „Mam rację co do tego, albo się zgadzasz, albo nie zawieramy umowy”, „Twoje przekonania kłócą się z moimi, zmień zdanie”, „Musi być po mojemu, bez kompromisu”.
  3. Brak cierpliwości powiązany z powyższymi.

Czym jest porozumienie?

Porozumienie oznacza kilka rzeczy:

  • Wzajemny szacunek.
  • Wymianę zdań, opinii, myśli.
  • Jasną komunikację.
  • Obopólną korzyść.

W jakim stopniu jesteś gotów pójść na kompromis by odnieść korzyść?

Zastanów się: w jakim zakresie faktycznie musisz mieć rację (albo być perfekcyjnym), a w jakim zakresie możesz pozwolić innym mieć odmienne zdanie? Jakie są kluczowe, krytyczne elementy rozmowy, umowy, kontraktu, interakcji, które są całkowicie dla ciebie konieczne?

Czy obok tych elementów, możesz zaakceptować takie zmiany, które pozwolą wszystkim czuć się o wiele lepiej, i czuć więcej, niż gdyby doszło do konfliktu zdań?

Przykład z życia

Jakieś półtora roku temu zmarnowałem bardzo dobrą okazję na pozyskanie klienta na hipnoterapię. Nie była to jakaś tragiczna strata, natomiast ukazuje ona dość podstawowy błąd w moim nastawieniu i toku myślowym.

Rozmowa przebiegała dość wartko, jednak mój rozmówca ciągle kierował się w stronę terapii przez regresję do poprzednich wcieleń. Oczywiście, można w ten sposób pracować, i osiągać rezultaty. Jednak nie mogłem się z tym pogodzić, ponieważ nie ma jakichkolwiek dowodów na to że poprzednie wcielenia istnieją, w związku z czym sprowadziłem rozmowę na poziom dowodów, nauki, i filozofii.

W tamtym momencie, faktycznie czułem że robię to co należy, to, co jest „dobre”. Rozmowa była całkiem przyjemna, ale nie pozwoliłem mojemu rozmówcy operować na jego własnym zestawie przekonań. Przegapiłem rewelacyjną okazję, ponieważ nikt nie chce współpracować z osobą która de facto nie toleruje poglądów które trzymamy.

Mogłem doprowadzić do interakcji która byłaby tak dla mnie, jak i dla niego korzystna.
I spartoliłem, bo za wszelką cenę musiałem postawić na swoim. Z perspektywy czasu wiem, że mylę się częściej niż zdaję sobie z tego sprawę, i nie mam patentu na prawdę.

Każdy ma pewne opinie, wartości i przekonania które kształtują jego perspektywę na życie. Kwestionowanie ich jest bardzo złym pomysłem jeżeli chodzi o obopólną korzyść; niszczy ono porozumienie do tej pory zawarte. Zniechęca do dalszej interakcji.

Jakie jest rozwiązanie?

Przede wszystkim: elastyczność. Jeżeli musisz mieć rację poza tymi częściami rozmowy/ umowy które są faktycznie ważne w odniesieniu do twojego celu, i celu twojego kontrahenta, to już zepsułeś.

Po drugie: dystans. Nie każdy jest skłonny do zmiany swojego zachowania/ przekonań już-teraz-natychmiast. Dobrze jest podejść do wszystkiego na luzie, pamiętając z kim się rozmawia
i po co.

Oba te elementy są kluczowe dla jasnej, łatwej i przede wszystkim przyjemnej komunikacji z innymi. Nie są one całością dobrej komunikacji, ale są dobrą podstawą na której można polegać, tak w negocjacjach biznesowych, jak i w związkach, szkole, albo reszcie codziennego życia.


Mam nadzieję że jest to pomocne w zrozumieniu pewnych mechanizmów komunikacji. Dobra komunikacja zachodzi na wielu poziomach, w tym na poziomie emocji i ideologii które wyznajemy.

Osiągnięcie elastyczności choć w takim zakresie, w którym bogacenie się staje łatwe nie zawsze jest proste. Istnieją pewne metody które pozwalają na przyspieszenie procesu, jednak mimo wszystko wiąże się to z wykroczeniem poza utarte schematy.

Stworzenie nowej perspektywy często wiąże się z całkowitym zejściem z dotychczasowej ścieżki. Dlatego korzystanie z technik ułatwiających odnalezienie się w procesie jest wysoce wskazane. Czy to będzie NLP, hipnoza, czy też inne metody rozpracowywania naszej relacji z rzeczywistością i innymi nie ma większego znaczenia, o ile faktycznie napędzamy ten proces.

Jeżeli jesteś zainteresowany dalszymi informacjami na ten temat, bądź też chcesz skorzystać
z hipnozy w celu osiągnięcia tego nastawienia, możesz skorzystać z usług Barw Umysłu (ceny poza terapią są negocjowane indywidualnie), bądź też skontaktować się ze mną bezpośrednio przez formularz kontaktowy.

Pozdrawiam i zapraszam,
–F.B.

Czy sięgniesz po bogactwo? – Umysł w Biznesie #1

Czy pragniesz spokoju finansowego? Czy zastanawiasz się jak czują się bogaci ludzie, zarabiając duże pieniądze? Czy chcesz też się tak czuć?

Być może to nie ty masz problemy, ale to twój umysł nie jest gotowy na bogactwo.

Wiele ludzi chciałoby być bogatymi, ale nie zawsze utrwalone, podświadome wzorce zachowania im na to pozwalają. Czy to ze względu na błędne przekonania, czy też przez strach przed konsekwencjami bogactwa. Klasycznym przykładem wzorców które przyjmujemy może być nieodpowiednia sugestia, typu:

Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.
Mt. 19, 23-24

Albo po prostu okoliczności życiowe – znajomy, bądź też członek rodziny, który dąży za wszelką cenę do pieniędzy, pozostawia znaczny niesmak w stosunku do samej idei bogactwa.

Zatem, czy byłbyś skłonny wyciągnąć rękę po 50 tysięcy złotych, skorzystać z okazji, które się pojawiają w twoim życiu, czy też czułbyś się źle z takimi pieniędzmi?

Wiele osób rezygnuje z porównywalnych okazji, większość ze względu na kilka powszechnych rzeczy:

  1. Niskie poczucie własnej wartości – „Nie zasługuję na to”, „To nie dla mnie”, „I tak przepuszczę”, „Co inni o mnie pomyślą?”
  2. Błędne przekonania o pieniądzach – „Tylko kłamcy i oszuści osiągają sukces”, „Tylko źli ludzie są bogaci”, „Jeżeli ja zyskuję, ktoś inny traci”, „Pieniądze dyktują wartość, którą posiadam”.
  3. Strach przed bogactwem – „Jak będę miał pieniądze stanę się złym człowiekiem”, „Moje związki i relacje ucierpią przez wzbogacenie się”, itp.

Czym są pieniądze?

Mimo tego, że zawarte tu informacje są dość podstawowe, warto o nich pamiętać w odniesieniu do naszych codziennych transakcji.

  • Pieniądz, waluta, jest środkiem handlowym, co oznacza, że nie ma wartości sam w sobie; jego wartość jest określana przez jego moc nabywczą, czyli to, za co możemy pieniądz wymienić.
  • Wartość jest subiektywna i zależna od kontekstu. Przykładowo, na środku pustyni, butelka wody za 100zł jest całkowicie racjonalna. W miejscach gdzie woda jest łatwo dostępna, nikt za taką wodę nie zapłaci.
  • Wartość rzeczy i waluty rośnie wraz z jej obrotem. Na przykład, cieśla kupuje drewno za 100zł. Z tego drewna tworzy np. krzesło warte 500zł. Jeżeli ktoś uzna że wartość 500zł jest odpowiednia za to krzesło, to je kupi.

Czy czujesz się dobrze podejmując korzystne dla siebie decyzje?

Jeżeli tak, gratuluję. Jeżeli jednak pojawia się nutka wątpliwości, trzeba się zastanowić co ją powoduje. Jak wyżej, może to być niskie poczucie własnej wartości („Nie jestem wystarczająco dobry”), poczucie winy („Nie należy mi się”/ „Jestem złym człowiekiem”). Jest to bardzo powszechny problem, który dotyka wiele osób.

Bogactwo to nastawienie, za którym podąża wartość. Jest to nastawienie polegające na bardzo prostym założeniu: kiedy ja zyskuję, osoby w moim otoczeniu zyskują.

Dlatego pierwszym, i podstawowym krokiem ku bogactwu jest pozbycie się tych rzeczy, które powstrzymują cię przed skorzystaniem z tych okazji, możliwości, które są ci dostępne.

Każdy ma w sobie potencjał do podejmowania dobrych, korzystnych decyzji w swoim życiu. Nie podejmujemy ich ze względu na nastawienia i perspektywy, które z czasem nabywamy.

Kim jesteś?

Rozważ przez moment, kim jesteś, w takim zakresie, w którym myślisz o sobie, o swoich relacjach z ludźmi. Wewnątrz swojego umysłu, możesz wyobrazić sobie też wszystkie te rzeczy którymi mógłbyś być, jeżeli wykroczysz poza utarte schematy, zachowania, ambicje.

Jaki byłby ten jeden krok, jedno działanie które podjąłbyś by, poza wszystkimi tymi rzeczami i myślami które teraz masz, zmienić swoje nastawienie do pieniędzy, zysku, i tego, jak się postrzegasz?

Czym dla ciebie są pieniądze?

Być może traktujesz pieniądze jako dobro samo w sobie. Nie jest to szczególnie zła perspektywa, natomiast pewnym jest, że nie jest to najlepsze podejście do bogacenia się. Wartość rośnie kiedy się obraca, a energia płynie za uwagą. Jeżeli skupiasz się na walucie, zamiast na wartości które możesz za pomocą waluty uzyskać, sam sobie tworzysz problemy.

I nagle… bogactwo?

Jaka byłaby najgorsza rzecz, która mogłaby się stać, gdybyś z dnia na dzień był bogaty?

Nie jakoś niewyobrażalnie, ale realistycznie. Żebyś miał wystarczająco dużo pieniędzy na wszelkie swoje potrzeby, i nie musiał pracować jeszcze ani jednego dnia w swoim życiu?

  • Czy twoje związki z bliskimi by się popsuły?
  • Czy odlegli znajomi zaczęliby prosić o pieniądze?
  • Czy twoi przyjaciele/ koledzy odwróciliby się od ciebie?

To (i wiele innych) są ważne pytania, ponieważ podważają one części naszego życia które bierzemy za oczywiste, a podanie ich w wątpliwość naturalnie skutkuje niepokojem, strachem, i blokuje nasze działanie w stronę bogactwa, szczęścia, i wygody.

Jak żyć?

Jest wiele sposobów na zmianę nastawienia, zrozumienia funkcji waluty, i korzystania z niej w sposób satysfakcjonujący i pozwalający na luźne, przyjemne życie.

Najprostszym, i tym który polecam, jest hipnoza i autohipnoza. Pozwala ona bowiem na wprowadzenie głębokich zmian w emocjach, pozbycie się niepokoju, strachu, obaw, jak też na rozbicie powyżej przytoczonych, błędnych przekonań, które być może wydają się być zbyt głęboko wpojone by je zmienić.

Ponadto jest to wyjątkowo prosty sposób na wprowadzenie nowych, pozytywnych, proaktywnych nastawień, wzorców zachowania i ładunków emocjonalnych, pozwalający na jaśniejsze myślenie, lepsze planowanie, i korzystniejszy wpływ emocji na podejmowane decyzje.


Jeżeli jesteście zainteresowani dalszymi informacjami na ten temat, bądź też chcielibyście skorzystać z hipnozy w celu rozbicia tych blokad, tych wzorców które u siebie postrzegacie, możecie skorzystać z usług Barw Umysłu (ceny poza terapią są negocjowane indywidualnie), bądź też skontaktować się ze mną bezpośrednio przez formularz kontaktowy.

Pozdrawiam i zapraszam,
–F.B.

Doświadczenie eksterioryzacji (OBE) indukowanej indukcją hipnotyczną: badanie neurofenomenologiczne

Astral Projectionhttp://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2820689

Tłumaczenie, jak zwykle, dość luźne. Temat bardzo ciekawy, szczególnie z perspektywy hipnozy jako procesu dysocjacyjnego.

Tłumaczenie jedynie omówienia (discussion), jako że całość badania jest długa i wykracza nieco poza moją znajomość terminologii.


Omówienie

Głównym celem tego badania było określenie czy neurofenomenologia hipnotycznie indukowanego stanu OBE różni się od innych stanów świadomości, w szczególności od wyobrażonego OBE i Hipnozy.

Pod kątem fenomenologicznym, według sprawozdań uczestników podczas i po stanie OBE, bez wątpienia istnieje stan świadomości który znacznie się różni od stanu Głębokiej Hipnozy i od zwykłej świadomości. Pomimo wykazywania wysokiej wartości Odmienionego Doświadczenia 1, stan OBE przyczynia się do wyższych wyników Samoświadomości, Pamięci, Racjonalności, Świadomej Kontroli i Wyobrażenia, w porównaniu do wyników z grupy Głębokiej Hipnozy.

Dalej, odpowiedzi na pytanie „Czy doświadczyłeś czegokolwiek niespodziewanego podczas OBE?” wykazują że wszyscy uczestnicy doświadczyli czegoś czego się nie spodziewali w odniesieniu do ich bieżącej wiedzy i wcześniejszego doświadczenia. Chcemy podkreślić że wybrani uczestnicy nie mieli jakichkolwiek powodów by kłamać bądź udawać że są w stanie OBE.

Z perspektywy neurofizjologicznej, biorąc pod uwagę że mała liczba uczestników nieodmiennie przyczynia się do mniej precyzyjnych wyliczeń wszystkich parametrów statystycznych, różnice pomiędzy stanem OBE – i w szczególności stanem Wywiadu OBE – i Hipnotycznym i Wyobrażonym OBE są dość specyficzne i charakteryzują się wzmożeniem gęstości mocy widmowej (PSD) 2 i obniżeniem łączności aktywności delta.

W tym momencie możemy jedynie spekulować co do powodu dla tak widocznego wzmocnienia delty podczas stanu Wywoadu OBE w odniesieniu do stanów Wyobrażonego OBE, Hipnozy i Wolnego OBE, mając na uwadze brak wcześniejszych danych.

Możliwym powodem dla aktywności delta może być proste zakłócenie z powolnych ruchów oczu (np. Hagemann & Naumann, 2001), ale pamiętajmy że, poza fazą Otwartych Oczu, uczestnicy zawsze mieli swoje oczy zamknięte, zatem nie ma powodu by spodziewać się wzmożenia powolnych ruchów oczu jedynie w fazie Wywiadu OBE.

Ta hipoteza jest również podważana przez fakt że wszystkie korelaty oscylacyjne mrugania i ruchu oczami zostały zidentyfikowane przez ICA i odrzucone bez żadnej straty na rozdzielczości czasu bądź częstotliwości.

Ponadto, porównanie PSD z sześciu przednich kanałów z PSD z sześciu tylnych kanałów (co powinno być niepodatne na zakłócenia związane z ruchem oczu) wykazuje wyższe skupienie delta w tylnych kanałach: 86% do 277%.

Warto zauważyć że odpowiedzi werbalne na pytania hipnotyzera w stanie Wywiadu OBE są powiązane z nagłym wzrostem aktywności EEG, szczególnie w paśmie gamma1, ale tylko w przednich kanałach, jak pokazano w innych stanach, na przykład (Friedman & Thayer, 1991) i (Goncharova, McFarland, Vaughan, & Wolpaw, 2003).

Drugi neurofizjologiczny wyznacznik stanu Wywiadu OBE jest obniżenie koherencji pasma delta pomiędzy różnymi kanałami w porównaniu do warunków kontrolnych, w szczególności z Wyobrażonym OBE i Hipnozą. Jako że natura tych danych jest rozpoznawcza, jakakolwiek interpretacja jest spekulatywna. Na ten moment, biorąc pod uwagę że obniżona koherencja aktywności delta została zaobserwowana w grupie doświadczonych medytujących przez Lehmanna et al. (2012), możemy stwierdzić że ta cecha neurofunkcjonalna dostarcza dalsze wsparcie dla teorii że stan Wywiadu OBE jest odrębnym stanem świadomości.

Jaki mógłby być korelat poznawczy pasma delta? Przegląd fizjologicznych i poznawczych korelatów aktywności delta Knyzaeva wskazuje że może być powiązany ze „ewolucyjnymi starymi podstawowymi procesami które u dorosłych na jawie są przysłaniane bardziej zaawansowanymi procesami związanymi z oscylacjami wyższych częstotliwości”. Czy jest możliwe że w stanie OBE, umysł ludzki musi uciekać się do tego typu procesu by odpowiadać na pytania hipnotyzera?

Dopóki nasze badanie nie będzie niezależnie reprodukowane, możemy na ten moment stwierdzić że neurofizjologiczny znacznik stanu OBE to specyficzne wzrost PSD i obniżenie koherencji w aktywności delta w relacji do wszystkich innych stanów świadomości, szczególnie kiedy kontakt z ciałem fizycznym jest konieczny.

Jeżeli rezultaty naszego badania reprezentują solidny dowód możliwości indukowania kontrolowanego stanu OBE, otworzyłoby to wyjątkowo interesujące możliwości dla szczegółowego badania poznawczej charakterystyki tego konkretnego stanu świadomości, ze wszystkimi jego dalszymi implikacjami o relacjach ciało-umysł i umysł-mózg.

Czekając na rezultaty z wielo-ośrodkowego pre-rejestrowanego badania które powinno się zakończyć w 2017, mamy wielką nadzieję że ten temat przyciągnie naszych kolegów, i zachęcamy inne grupy badawcze do replikowania naszych rezultatów.


I… już. Wyjątkowo ciekawe, co jeszcze z tego wyniknie.

–F.B.

Przypisy:

  1. Altered Experience value
  2. Power spectral density

Neurofizjologia Hipnozy

https://www.razlab.org/static-media/publications/Elkins_Chapter_03.pdf

Tłumaczenie jedynie konkluzji, ze względu na objętość materiału i brak czasu.


Fenomeny hipnotyczne opisują interakcje pomiędzy wieloma psychospołecznymi czynnikami. Dominują trzy główne czynniki: inter-indywidualna zmienność w hipnotyzowalności 1, procedura indukcji, i treść hipnotycznych sugestii (Mazzoni et al., 2013; Oakley & Halligan, 2010). W tym rozdziale, pokrótce omówiliśmy neurobiologiczne dowody związane z tymi czynnikami. Na przykład, pokazaliśmy jak wiele odkryć potwierdza centralną rolę płata czołowego w hipnozie. Te obserwacje implikują sieci neuronowe związane z uwagą, kontrolą wykonawczą, odgórną regulacją i monitorowaniem poznawczym. W szczególności, dowody wskazują że hipnotyzowalność, psychologiczna cecha, odnosi się do strukturalnych i funkcjonalnych swoistości, najpewniej zakodowanych w płacie czołowym. Badania wykazują że procedura indukcji uruchamia centralne węzły w sieciach kontrolnych mobilizujących uwagę. Ta odpowiedź nerwowa może oznaczać formę mentalnego przygotowania, być może strategii, by przejawić odpowiednią, hipnotyczną reakcję. Ponadto, neuroobrazowanie hipnozy wskazuje zmienione wzorce łączności pomiędzy przednimi a tylnymi obszarami, w ten sposób wspierając dysocjacyjne perspektywy na temat hipnozy. Kończąc, dowody potwierdzają efektywność hipnotycznych sugestii w niezawodnym aktywowaniu skupionych sieci mózgu 2. Podsumowując, bieżące badania dotyczące neurologicznych korelatów hipnozy pozwalają naukowcom i pracownikom klinicznym lepiej zrozumieć mechanizmy mózgu na których polegają fenomeny hipnotyczne. Takie odkrycia dostarczają solidną strukturę która dodaje do rozwoju ogólnej teorii hipnozy.

Przypisy:

  1. Ze względu na brak lepszego słowa w j. polskim niech będzie w ten sposób. Oznacza to jedynie spektrum sugestii które osoba hipnotyzowana jest w stanie zrealizować.
  2. Focal brain networks.