Słuszność racji, perfekcjonizm, a bogactwo – Umysł w Biznesie #2

Czy zdarza ci się czasem stracić okazję na coś fajnego, ze względu na twoje poglądy? Czy w pewnych kwestiach masz tak silnie przekonania że powstrzymują cię przed osiągnięciem korzyści? Czy brakuje ci elastyczności w stosunku do osób z którymi pracujesz?

Ten segment odnosi się tylko częściowo do omówionych w poprzednim wpisie problemów. Głównym wątkiem jest tu nasilenie emocji, nastawień i przekonań.

Mogą się one przejawiać na wiele sposobów, jednak omówimy tu jedynie kilka:

  1. Perfekcjonizm – „To musi być zrobione idealnie”.
  2. Brak szacunku dla rozmówcy – „Mam rację co do tego, albo się zgadzasz, albo nie zawieramy umowy”, „Twoje przekonania kłócą się z moimi, zmień zdanie”, „Musi być po mojemu, bez kompromisu”.
  3. Brak cierpliwości powiązany z powyższymi.

Czym jest porozumienie?

Porozumienie oznacza kilka rzeczy:

  • Wzajemny szacunek.
  • Wymianę zdań, opinii, myśli.
  • Jasną komunikację.
  • Obopólną korzyść.

W jakim stopniu jesteś gotów pójść na kompromis by odnieść korzyść?

Zastanów się: w jakim zakresie faktycznie musisz mieć rację (albo być perfekcyjnym), a w jakim zakresie możesz pozwolić innym mieć odmienne zdanie? Jakie są kluczowe, krytyczne elementy rozmowy, umowy, kontraktu, interakcji, które są całkowicie dla ciebie konieczne?

Czy obok tych elementów, możesz zaakceptować takie zmiany, które pozwolą wszystkim czuć się o wiele lepiej, i czuć więcej, niż gdyby doszło do konfliktu zdań?

Przykład z życia

Jakieś półtora roku temu zmarnowałem bardzo dobrą okazję na pozyskanie klienta na hipnoterapię. Nie była to jakaś tragiczna strata, natomiast ukazuje ona dość podstawowy błąd w moim nastawieniu i toku myślowym.

Rozmowa przebiegała dość wartko, jednak mój rozmówca ciągle kierował się w stronę terapii przez regresję do poprzednich wcieleń. Oczywiście, można w ten sposób pracować, i osiągać rezultaty. Jednak nie mogłem się z tym pogodzić, ponieważ nie ma jakichkolwiek dowodów na to że poprzednie wcielenia istnieją, w związku z czym sprowadziłem rozmowę na poziom dowodów, nauki, i filozofii.

W tamtym momencie, faktycznie czułem że robię to co należy, to, co jest „dobre”. Rozmowa była całkiem przyjemna, ale nie pozwoliłem mojemu rozmówcy operować na jego własnym zestawie przekonań. Przegapiłem rewelacyjną okazję, ponieważ nikt nie chce współpracować z osobą która de facto nie toleruje poglądów które trzymamy.

Mogłem doprowadzić do interakcji która byłaby tak dla mnie, jak i dla niego korzystna.
I spartoliłem, bo za wszelką cenę musiałem postawić na swoim. Z perspektywy czasu wiem, że mylę się częściej niż zdaję sobie z tego sprawę, i nie mam patentu na prawdę.

Każdy ma pewne opinie, wartości i przekonania które kształtują jego perspektywę na życie. Kwestionowanie ich jest bardzo złym pomysłem jeżeli chodzi o obopólną korzyść; niszczy ono porozumienie do tej pory zawarte. Zniechęca do dalszej interakcji.

Jakie jest rozwiązanie?

Przede wszystkim: elastyczność. Jeżeli musisz mieć rację poza tymi częściami rozmowy/ umowy które są faktycznie ważne w odniesieniu do twojego celu, i celu twojego kontrahenta, to już zepsułeś.

Po drugie: dystans. Nie każdy jest skłonny do zmiany swojego zachowania/ przekonań już-teraz-natychmiast. Dobrze jest podejść do wszystkiego na luzie, pamiętając z kim się rozmawia
i po co.

Oba te elementy są kluczowe dla jasnej, łatwej i przede wszystkim przyjemnej komunikacji z innymi. Nie są one całością dobrej komunikacji, ale są dobrą podstawą na której można polegać, tak w negocjacjach biznesowych, jak i w związkach, szkole, albo reszcie codziennego życia.


Mam nadzieję że jest to pomocne w zrozumieniu pewnych mechanizmów komunikacji. Dobra komunikacja zachodzi na wielu poziomach, w tym na poziomie emocji i ideologii które wyznajemy.

Osiągnięcie elastyczności choć w takim zakresie, w którym bogacenie się staje łatwe nie zawsze jest proste. Istnieją pewne metody które pozwalają na przyspieszenie procesu, jednak mimo wszystko wiąże się to z wykroczeniem poza utarte schematy.

Stworzenie nowej perspektywy często wiąże się z całkowitym zejściem z dotychczasowej ścieżki. Dlatego korzystanie z technik ułatwiających odnalezienie się w procesie jest wysoce wskazane. Czy to będzie NLP, hipnoza, czy też inne metody rozpracowywania naszej relacji z rzeczywistością i innymi nie ma większego znaczenia, o ile faktycznie napędzamy ten proces.

Jeżeli jesteś zainteresowany dalszymi informacjami na ten temat, bądź też chcesz skorzystać
z hipnozy w celu osiągnięcia tego nastawienia, możesz skorzystać z usług Barw Umysłu (ceny poza terapią są negocjowane indywidualnie), bądź też skontaktować się ze mną bezpośrednio przez formularz kontaktowy.

Pozdrawiam i zapraszam,
–F.B.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *